Nie chcę dać mojemu dziecku czasu, więc kupuję prezenty

20:34 bizimummy 0 Comments



Kiedy zbliżają się wszelkiego rodzaju święta, tak i teraz w okolicy Dnia Dziecka rozpoczyna się nagonka na kupowanie prezentów dzieciom. No bo jak można pójść tak bardzo na łatwiznę i kupić zwykły prezent? A skoro już rodzic naprawdę musi i nie wybierze zabawki edukacyjnej, to już w ogóle klękajcie narody, bo zbliża się koniec świata! Przecież wszyscy doskonale wiemy, że dziecko powinno być ciągle stymulowane, żeby rozwijało się prawidłowo. Tak czy inaczej, prezenty są dla tych słabych. Bo dzisiaj prawdziwym prezentem powinno być coś niematerialnego i jakże cennego… czas.


W traktowaniu czasu jako prezentu widzę 2 poważne problemy. Po pierwsze spędzanie czasu z dzieckiem powinno być czymś normalnym i mieć miejsce każdego dnia. Nie od święta, żeby pokazać, jakimi jesteśmy super rodzicami. Super rodzicami powinniśmy być ZAWSZE! A jeżeli ktoś rzeczywiście ma poważny problem z tym, żeby dziennie wygospodarować parę chwil dla dziecka, to niestety powinien się zastanowić, co tak naprawdę jest dla niego ważne. Bo dzieci szybko dorastają, zmieniają się i nagle może nadejść etap, kiedy rodzice nie będą im już potrzebni. Szkoda byłoby nie znać swojej pociechy i być dla niej obcą osobą. Zmarnowanej szansy na wytworzenie magicznej więzi nie da się odzyskać. Czy jest coś ważniejszego?

Mogłabyś pomyśleć Łatwo powiedzieć. Przecież zawsze jest coś do zrobienia. Cóż, wcale nie tak łatwo i doskonale znam trudy codziennej organizacji. Oboje pracujemy na etacie i mamy do ogarnięcia mnóstwo rzeczy. Za każdym razem doba okazuje się za krótka, a spać chociaż trochę człowiek też musi. Dlatego nie chodzi o totalne skupienie uwagi na dziecku przez 24 h, bo każdy ma obowiązki, zajęcia czy pracę. Jednak, żeby wspólny czas miał w ogóle jakikolwiek sens, niech będzie dobry jakościowo. Dobry jakościowo, czyli taki, kiedy nie robimy stu rzeczy na raz. Kiedy nie gapimy się w telefon, komputer czy telewizor. Kiedy nie wisimy godzinę na telefonie, bo trzeba z ciocią Kasią obgadać przebieg całego dnia. Niech to będzie czas, kiedy rozmawiamy i słuchamy uważnie. Kiedy młody człowiek wie, że jest dla nas najważniejszy i może na nas polegać. To naprawdę proste. Wiele rzeczy można odłożyć na później, a wiele zrobić wspólnie. Gotujcie razem, sprzątajcie, układajcie. Jest sporo możliwości, żeby wilk był syty, a owca cała. Wystarczą chęci.

Drugi problem, jaki mnie uwiera w tym spisku antyprezentowym, to przeświadczenie, że prezenty ten wspólny czas zabijają. Bo prezent jest zamiast, a nie dodatkowo. Oczywiście, że nie! Przecież nowe puzzle to pretekst do tego, by razem je ułożyć. Nowa gra zapewni rozrywkę całej rodzinie. Nowa książka sama się nie przeczyta trzylatkowi. A nowa hulajnoga czy rower to okazja do zorganizowania fajnej wycieczki. Nie dajemy dziecku prezentu, żeby mieć święty spokój. Dajemy, bo chcemy widzieć radość naszych pociech i cieszyć się razem z nimi. Rodzice z głową na karku, którym zależy, nie zapominają o tym i dbają o czas spędzony razem. A ja wierzę, że takich rodziców jest mnóstwo! Dlatego proszę, przestańcie nam wciskać, że dobrzy rodzice nie powinni kupować prezentów, tylko powinni dać dziecku czas. Nie wywołujcie w nas poczucia winy, kiedy zastanawiamy się, jaki prezent sprawi radość naszym dzieciom. Darujcie sobie tę nagonkę. Niech każdy da dziecku, co tylko chce, bo to ono jest w tym najważniejsze.

Moja uwaga nie jest dla naszej córki niczym wyjątkowym. Jest normalnością. Każdego dnia, kiedy wracam z pracy, jestem tylko dla niej. Idziemy na spacer, na plac zabaw albo bawimy się RAZEM w domu. To nie jest żaden prezent. To moja miłość, którą daję jej z przyjemnością. Jak zwykle zaplanujemy sobie fajny weekend z wycieczką, basen i pewnie spotkanie z babcią, a oprócz tego będzie też prezent, bo lubię dawać jej prezenty i lubię tę iskierkę w oku, kiedy rozpakowuje pudełko. Mój czas będzie miała zawsze, a prezenty, kiedy będzie ku temu okazja.


Przeczytaj również:
Pomysły na prezent dla dwulatka do 100 zł
Prezent dla 3-latka. 50 pomysłów na każdą kieszeń!


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik) (tam pojawia się dużo fajnych rzeczy)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: