Przedszkole to nie bułka z masłem, czyli o czym należy pomyśleć wybierając przedszkole

14:43 bizimummy 0 Comments



Stało się. Nawet nie wiem kiedy, ale mam już w domu przedszkolaka. Dopiero była taka malutka! Dopiero zaczynała chodzić i mówić. Teraz już samodzielna i rezolutna gotowa jest na nowe wyzwania. Trzylatka, przedszkolak. Oficjalnie dziecię idzie do przedszkola od września. Do jakiego? To się dopiero okaże. 


Całe to zamieszanie z wyborem przedszkola, a potem zapisami, było dla mnie jakąś czarną magią. Najpierw musiałam znaleźć odpowiednie placówki spośród ponad dwustu! Tylko jak skoro w ogóle ich nie znam? Potem całe to czekanie, wypełnianie dokumentów, brak jasnych informacji. Paranoja. Dla świeżaków w tym temacie to nie jest łatwa sprawa. Do tego dochodzi stres, bo skąd mam mieć pewność, czy dobrze wybrałam?

Przedszkole to nie bułka z masłem


Dla mnie temat przedszkola jest dosyć poważny. Ba! Nawet powiedziałabym, że ważniejszy niż wybór studiów. Dlaczego? Dlatego, że właśnie teraz mózg mojego dziecka rozwija się w szaleńczym tempie. Teraz kształtuje się jej osobowość. Każde zdarzenie w jej życiu ma ogromne znaczenie, a skutki tych zdarzeń będą widoczne w przyszłości. Teraz pracujemy nad tym, jak będzie sobie kiedyś radzić i stwarzamy sprzyjające warunki do swobodnego rozwoju. Przykre doświadczenia na tym etapie mogą się ciągnąć za dzieckiem do końca życia. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz ktoś (np. nauczyciel w przedszkolu) swoją niewiedzą, brakiem doświadczenia czy wręcz umyślnym działaniem wyrządził mojemu dziecku krzywdę, a o takich przypadkach niestety słychać regularnie. Zastraszanie, obraźliwe słowa, wyśmiewanie, brak wsparcia. To się dzieje! To nie jest tylko przedszkole. To aż przedszkole.

Kręta droga, czyli wybór przedszkola


Miło byłoby, gdyby przedszkole było tanie, z cudowną kadrą dającą dzieciakom całe serducho, z pysznym jedzeniem, mnóstwem fajnych zajęć, w fajnym budynku i dobrej lokalizacji… Trochę się zagalopowałam. Już na etapie poszukiwań myślałam, że niemożliwe jest znalezienie takiej właśnie placówki. Bo jako rodzic wymagań mam sporo. W końcu chodzi o moje jedyne, najukochańsze dziecko. A przedszkola jakie bywają, każdy wie. Skąd zatem mam wiedzieć, które przedszkole spełnia właśnie te warunki? Nie mamy znajomych z przedszkolakami, więc tym trudniej było nam podjąć decyzję.

Pierwsze pytanie, jakie nasuwa się, szukając odpowiedniego przedszkola, to czy będzie prywatne, czy publiczne. Te przede wszystkim różnią się ceną. O ile w placówkach publicznych sprawa jest jasna, bo w danych godzinach za opiekę się nie płaci, a poza wyznaczonymi godzinami przedstawiona jest stawka za każdą godzinę i koszt wyżywienia, tak w prywatnych jest to bardziej skomplikowane. Nie ukrywajmy, prywatne są droższe, a cena dla wielu rodziców może być decydującym czynnikiem. W dużych miastach często czesne sięga najniższej krajowej! Bywają też przedszkola dofinansowane przez miasto, a ich koszt porównywalny jest z przedszkolami publicznymi. Trzeba dobrze szukać.

Warto wspomnieć też o tym, że drogie nie zawsze oznacza dobre. Kolorowe ulotki zachęcające do wpisania dziecka na listę przedszkolaków, festyny na dniach otwartych, super nowe zabawki i ogólny wypas, często mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Umówmy się - prywatne przedszkole to biznes, a w biznesie chodzi o to, żeby zarobić jak najwięcej. Już kilka razy słyszałam historie, jak to znajomi znajomych uciekali z dzieckiem z prywatnego przedszkola, bo miało być zupełnie inaczej... Nie chcę straszyć i generalizować. Po prostu trzeba być czujnym.

Na etapie wyboru, przygotowałam sobie listę 10 placówek. Zawsze lepiej wybierać z 10 niż z 200. Co brałam pod uwagę? Moje wytyczne:

- lokalizacja - wiecie, jakie to trudne?! Celowałam mniej więcej w obszar między domem a pracą z myślą o tym, żeby babcia też nie musiała przemierzać całego miasta i żeby było ok w razie jakiejś nieoczekiwanej zmiany w życiu. Po prostu miejsce uniwersalne.

- informacje na stronie internetowej przedszkola - godziny otwarcia, plan dnia, jadłospis, czy jest kuchnia na miejscu, jak wygląda ogród, jakie do tej pory były organizowane wycieczki dla maluchów, wydarzenia w przedszkolu, zdjęcia. I tu powiem Wam, że zdjęcia z poprzednich lat miały dla mnie spore znaczenie, bo na nich było widać, czy dzieciaki są zadowolone. Wyrazy twarzy dzieci i nauczycieli można odczytać z takich zdjęć.

Fajnie, ale nie mogę zgłosić dziecka do 10 przedszkoli. Kolejnym krokiem było wyszukanie relacji rodziców. Skoro wśród znajomych na próżno było nam szukać informacji, zasięgnęłam opinii w Internecie. Pomocna była lokalna grupa mam, gdzie dostałam kilka odpowiedzi na zadane pytania. Przeczesałam różne wiarygodne fora, gdzie mamy szczerze opisywały swoje wrażenia. Na tej podstawie z listy odpadło 6 placówek! Co dalej? Pozostało odwiedzenie przedszkoli podczas drzwi otwartych i podjęcie decyzji, gdzie zapisujemy dziecię. Udało się. Teraz już tylko musimy cierpliwie czekać na wyniki rekrutacji i rozpocząć adaptację.

Opracowaliśmy sobie też plan awaryjny, żeby spać spokojnie. Niby wszystkie trzylatki powinny zostać przyjęte do przedszkoli, ale jeśli dziecię nie dostanie się do tych trzech, które wybraliśmy, to lipa. Nie biorę pod uwagę innych publicznych. Znaleźliśmy zatem w fajnej cenie prywatne przedszkole, które rozwiązuje nam ewentualny problem.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat przedszkoli i adaptacji, zachęcam Cię gorąco do przeczytania tych artykułów przygotowanych przez portal Tatento.pl

Po co iść na dni otwarte do przedszkola? (KLIK)

Prywatne czy publiczne – jakie przedszkole wybrać? (KLIK)

Przedszkole: jak złagodzić stres dziecka? (KLIK)

Adaptacja przedszkolaka w nowym miejscu i grupie rówieśniczej (KLIK)

Wybór przedszkola: 10 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. (KLIK)

Program nauczania w przedszkolu – jak wygląda edukacja przedszkolna? (KLIK)


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik) (tam pojawia się dużo fajnych rzeczy)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: