Złote rady lekarzy i specjalistów, których nie powinnaś słuchać. Historie prawdziwe

18:43 bizimummy 0 Comments



Dziecko choruje, więc idziesz do lekarza. Ten sprzeda Ci kilka złotych rad. Nie wątpisz, przecież to specjalista. Pierwsza ciąża, pierwsze dziecko, więc kogo masz słuchać jak nie lekarza? Żadna z nas nie była alfą i omegą od pierwszego miesiąca ciąży. Potem biegniesz z receptą do apteki, a tam dostajesz kolejne cudowne rady. Wszystko brzmi wiarygodnie. W końcu powinnaś skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Ale czy na pewno?


Jest lekarz i lekarz. Jedna grupa to lekarze z prawdziwego zdarzenia, którzy stale weryfikują i uaktualniają swoją wiedzę. Są polecani przez pacjentów i pomogli tysiącom ludzi. Druga grupa natomiast przychodzi do pracy odwalić robotę, a stan ich wiedzy jest zgodny z zaleceniami sprzed 15 lat. W zasadzie takie dwie grupy można wyodrębnić w dosłownie każdym zawodzie. Ja rozumiem, że studia medyczne trwają długo, że praktyka, a potem praca. Rozumiem, że wyjazdy na sympozja i konferencje to kosztowna sprawa i organizacyjnie też trudno to ogarnąć. Jednak lekarz to osoba, od której zależy życie człowieka, a okazuje się, że często wykładają się na podstawach.

Idziesz do lekarza, bo ufasz człowiekowi. To on uczył się, ćwiczył i wierzysz, że pomoże Ci, jeśli trafisz do niego z konkretnym problemem. Coraz częściej jednak dochodzi do sytuacji, że matka musiałaby mieć dodatkowy fakultet z pediatrii, bo niejednokrotnie zalecenia lekarza były złe. Przez 3 lata życia mojej córki nauczyłam się, że każdą radę czy informację trzeba weryfikować szczególnie od lekarza ogólnego. Nie bez powodu od 6 miesięcy codziennie randkujemy z inhalatorem i podaję dziecku leki na oskrzela. Cóż, to efekt nieprawidłowego leczenia zalecanego przez pediatrę podczas kilku zapaleń oskrzeli.

Leczenie to jedno. Inną sprawą są natomiast dobre rady, takie od serca, które padają w odpowiedzi na frapujące mamę pytanie i bądź co bądź dostarczają nam rozrywki, bo krążą później między matkami niczym legendy miejskie i wywołują kupę śmiechu. Najczęściej rady te dotyczą karmienia piersią, rozszerzania diety, dopajania dziecka i… niestety są złe. Sami usłyszeliśmy kiedyś, że Hanka nie chce jeść, bo rozpieściliśmy ją i daliśmy sobie wejść na głowę (dosłownie padły te słowa). Oh dziękuję, to naprawdę zmieniło nasze życie i dziecko nagle zaczęło jeść…

A teraz petarda. U mnie wiało nudą i tylko kilka razy usłyszałam durne rady, które jednym uchem wleciały, a drugim wyleciały. Za to kilka mam zechciało podzielić się ze mną absurdami, które usłyszały od “specjalistów”. Oto historie prawdziwe:

Ginekolog bez badania piersi w 12 tc stwierdził, że nie będę mogła karmić piersią, bo mam bardzo małe 😁 ginekologa szybko zmieniłam, a córeczkę karmie już 6 tygodni bez żadnych problemów! Przybiera książkowo 😊
Mówię dziś do pediatry, że mała ma wysypkę na buzi i podejrzewam, że to od mleka. Powiedziała, że to możliwe. Pytam, na jakie mleko zmienić i czy może mi coś polecić. Mówi, że teraz to nutramigen tylko został, ale jest drogi, więc niech pije to, co pije...
Na bilansie rocznym pediatra powiedziała nam, że córka ma niedowagę 350 gram (nie potroiła wagi urodzeniowej) dlatego, że nie je zupek. Dieta rozszerzana metodą blw.
Podczas pobytu w szpitalu dowiedziałam się, że mały ma kolki bo za dużo wisi u mnie na piersi i mleko fermentuje w jego żołądku i powinnam dawać mu wodę, bo mam zbyt gęsty pokarm. Tak mi mówiła Pani doktor, a pielęgniarki próbowały wmówić, że przy kp dziecko musi robić co najmniej 3 kupy dziennie, a mój robi raz na 4-5 dni i to wina mojej diety, bo o zgrozo zjadłam schabowego i to wina tej biednej świnki 😀
W piąty dzień życia mojego synka mieliśmy problem z siusiakiem. Spuchł i Julek nie oddawał moczu. Sytuacja została opanowana około południa, ale mimo wszystko pojechaliśmy do pediatry skontrolować to. Co usłyszałam...?? Wszystko ok. Prącie niemowlaka nie będzie wyglądało tak jak prącie dorosłego mężczyzny 😂
Dobrze, że mnie Pani Doktor uświadomiła w tym temacie 👍
Neonatolog w drugiej dobie po porodzie widząc syna przy piersi drugi raz w ciągu dwóch godzin:
-Pani nadal karmi, czy to kolejny raz?
-Kolejny...
-Bez sensu. Dziecko ssie efektywnie przez 10 minut. Proszę przestawiać co 3 godziny, na 10 minut, góra 15.
Mi na bilansie w 7 miesiącu się oberwało od pediatry "bo dlaczego ja nie chcę już przestać karmić piersią?" I że dziecko już ma jeść wszystko i mam jej podawać "chleb posmarowany margaryna".
Pielęgniarki w szpitalu (moja córka była poparzona, dostawała dożylnie antybiotyk bez osłony i każda kupa = zmiana opatrunku ) kiedy przyszłam z poparzoną raną i zieloną kupą na bandażach, pani pielęgniarka "nie trzeba zmieniać opatrunku". No to mówię "a jeśli rana się zakazi?" "No dobrze, zmienimy" i nie byłoby w tym nic dziwnego, że taką dyskusję toczyłam trzykrotnie z tą samą osobą... Druga zmiana jakoś wiedziała, że trzeba zmienić. Z kolei genialne 2 pielęgniarki na mnie wsiadły, że uwaga dziecko ma rozwolnienie nie z choroby oparzeniowej i nie z antybiotyków, ale przeze mnie bo jem kiwi i w ogóle diety matki karmiącej nie trzymam i mam koniecznie dać małej mm i już więcej piersi nie dawać. Oczywiście je olałam.
Byłam dziś w aptece Cefarm z nadzieją, że w końcu dostanę leki cud na moje przeziębienie. W zamian leków dostałam niezastąpioną radę. Pani farmaceutka, starsza kobiecina powiedziała, że jeżeli nie chce zarazić mego synka to powinnam przestać karmić piersią. Powinnam ściągać mleko i podgrzewać by zabić wirusy z mleka 😁😁😁
4-miesięczne dziecko żeby wyleczyć z refluksu trzeba dać zupę jarzynową i na noc kaszkę, bo powinno spać całą noc już, a nie domagać się piersi:-) Syn nie rozwija się prawidłowo, skoro w nocy się budzi. Dzieci rosną podczas snu, a skoro on śpi tylko 12 h na dobę, to gorzej rośnie
Psycholog powiedziała mi, że nie mogę dziecku pozwalać decydować do 18 roku życia.
Ortopeda po kontroli dwumiesięczniaka: dziecko jest jak szeregowy i ma znać swoje miejsce w szeregu... I dlatego tulimy, podając dłoń przez szczebelki łóżeczka...
Mi lekarz (internista nie pediatra) powiedział że długie karmienie piersią jest nie zdrowe dla dziecka, że rok to już za długo, max 6 miesięcy i koniec. Zapomniałam się go tylko zapytać, czy po tych 6 miesiącach od razu mam schabowego dziecku podać 😊
Ile razy opadła Ci szczęka? I teraz bądź mądrą matką. Najlepiej w ogóle nie karmić piersią, bo to alergie i problemy. Po tygodniu kotlet do ręki i jazda. Jaka jest moja rada? Znalezienie naprawdę dobrego lekarza. Oni istnieją! Chowają się gdzieś po kątach, ale są. Dobry lekarz nie skomentuje niemiło tego, że karmisz piersią bez względu na wiek dziecka. Nie będzie Ci kazał rozszerzać diety od 4 miesiąca życia dziecka (rozszerzamy po 6 miesiącu). Nie będzie wtrącał swoich uwag na temat zachowania dziecka, bo do cholery jasne, co go to obchodzi?! I wreszcie nie da Ci poczucia, że jesteś do dupy matką. Fachowo udzieli pomocy z uśmiechem na twarzy, a Ty będziesz czuła, że dobrze trafiłaś.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik) (tam pojawia się dużo fajnych rzeczy)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: