Nie, bo... A Ty na co nie pozwalasz dziecku ze względu na własną wygodę?

19:54 bizimummy 0 Comments



Jak wygląda standardowy dom, w którym mieszka małe dziecko? W każdych drzwiach widzisz zainstalowaną bramkę. Brakuje tylko czytników do odbijania karty, żeby przejść. Każda szuflada i szafka zabezpieczona tak, że w razie nagłej potrzeby otwarcia ów szafki, matka klnie pod nosem, bo cholerstwa nie da się otworzyć. Każdy "niebezpieczny" przedmiot w naszym mniemaniu dokładnie zabezpieczony i schowany, a każda zabawka, która mogłaby narobić jakichkolwiek nawet najmniejszych szkód, odłożona "na później", bo przecież to jeszcze nieodpowiedni czas.




Blokady na meble czy kontakty nie są złe. W końcu kieruje nami potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa dziecku. Wszystko jednak z umiarem, a umiarem nie jest ograniczanie maluchowi dostępu do... wszystkiego. Jest wielu rodziców, którzy każdy komunikat skierowany do dziecka zaczynają od " nie, bo...". Bo co?

Nie, bo się uderzysz.
Nie, bo spadniesz.
Nie, bo się pobrudzisz.
Nie, bo rozsypiesz.
Nie, bo rozlejesz.
Nie, bo zepsujesz.
Nie, bo jesteś za mały.

I tak wygoda rodzica wygrywa z ciekawością dziecka. Farby, flamastry, stempelki i wszystkie kolorowe akcesoria plastyczne zalegają głęboko w szafce, bo podłoga będzie brudna, bo umaże ubranie, bo meble oberwą, bo kanapa jasna. Nożyczki dla trzylatka? Zapomnij! Zrobi sobie krzywdę, potnie coś, czego nie powinno, zniszczy meble. Wszelkie artykuły sypkie zamknięte na cztery spusty, bo jak to tak ryż rozsypywać czy miętolić makaron. Zawracanie głowy, kupa sprzątania i trzeba mieć dziecko stale na oku. Bez sensu.

Tylko jeśli nie teraz, to kiedy nastąpi gotowość dziecka do różnych aktywności? Jeśli nie zacznie malować i się brudzić, to nie dojdzie do takiej wprawy, żeby malować jedynie po kartce. To nie jest kwestia wieku, a przede wszystkim ćwiczeń. Czy czterolatek będzie lepiej przygotowany niż trzylatek do obsługi nożyczek, jeśli nigdy wcześniej nie miał ich w ręce? Czy chowanie wszystkiego przed dzieckiem sprawi, że potem będzie ono bardziej poradne? Nie. Dziecko, a w zasadzie to my wszyscy, najlepiej uczymy się przez doświadczanie. Ćwiczymy swoje umiejętności i z czasem stajemy się coraz lepsi. Ograniczanie dziecku dostępu do najzwyklejszych rzeczy może i sprawi, że będzie nieco bezpieczniejsze, choć uwierz mi, że wypadki i tak po prostu się zdarzają, ale co gorsze, zabije to z czasem ciekawość malucha, pewność siebie i odwagę. No bo jak tu się angażować, inicjować zabawę, skoro na każdym kroku słychać "nie, bo...".

Masz w domu pralkę, odkurzacz, wodę i mydło? Masz. To nie zabraniaj dziecku odkrywać świat. Niech maluje pędzlami, palcami, a nawet stopami. Rozłóż wielki arkusz szarego papieru na podłodze i jazda. Załóż mu rzeczy, które może wykończyć i niech szaleje. Niech się całe wymaże, jeśli chce. Daj mu groch, fasolę, ryż i makaron. Niech przesypuje, miesza, dotyka. Niech wyciąga te gary w kuchni z szafki, stuka i puka łyżkami. Niech przelewa wodę w kubkach i innych naczyniach. Niech pobrudzi ręce klejem. Niech potnie kartkę na drobne kawałki. Niech drze sobie papiery na kawałki. Niech się po prostu cieszy.

Decydując się na dziecko, żegnasz się na dłuuuuugi czas z porządkiem w domu. Wiem, niektórym ciężko to przełknąć. Niemniej bałagan jest dla dziecka czymś naturalnym i twórczym. Nie pozbawiaj go tego dla własnej wygody. Wiesz, co dla mnie jest wygodne? To, że dziecię jest zajęte tą twórczą, często chaotyczną, momentami niezrozumiałą dla mnie zabawą. Ona jest zadowolona i ja też. Potem ze stoickim spokojem chwytam miotłę czy inny sprzęt sprzątający i nie widzę żadnego problemu w tym, że trzeba coś pozbierać czy umyć. Wiem, że spędziłyśmy dobrze czas. Wiem, że to było dobre dla niej. Porządkiem będę się cieszyć za kilkanaście lat ;)



Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik) (tam pojawia się dużo fajnych rzeczy)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: