Mądry rodzic = zdrowe zęby dziecka

11:04 bizimummy 0 Comments

Zdecydowanie należę do grupy osób, które wolą rodzić niż siedzieć na fotelu dentystycznym. Jestem straszną panikarą i już dzień przed wizytą nie mogę spać, a żołądek mam ściśnięty. Sam zapach gabinetu stomatologa przyprawia mnie o zawroty głowy. Dźwięk tych wszystkich wiertełek mogę porównać do znienawidzonego dźwięku jeżdżenia nożem po talerzu. Brrrrr już mam ciarki. Niestety to nie wzięło się znikąd, a przyczyny mojego lęku są mi znane. Wszystko zaczęło się oczywiście w dzieciństwie.


Dreszczowiec z wiertłem w tle


Nie wiem, czy to kwestia czasów, czy wtedy jeszcze nie było takiej świadomości. Kiedy ja chodziłam do podstawówki w latach 90., to w większości szkół nie było już gabinetów dentystycznych. Sporo starszych osób, z którymi rozmawiałam na ten temat, bardzo sobie chwaliły gabinety w szkołach, bo uczniowie byli pod stałą kontrolą. Nie powiem też, że wszyscy regularnie myli zęby 2 razy dziennie, bo było sporo dzieciaków, które nie robiły tego w ogóle. Co jakiś czas musieliśmy przynieść szczoteczki, bo była fluoryzacja, której również nienawidziłam i tyle. Zdarzało się, że ktoś tej szczoteczki w ogóle nie przynosił. Jako takiej kontroli nie było. A skoro nie sprawdzało się stanu uzębienia, to u dentysty raczej lądowało się już w sytuacji krytycznej. Pamiętam, że ja też dotarłam do dentysty pierwszy raz, kiedy było już źle, a ból rozrywał mi szczękę. Nic nadzwyczajnego, zwykła dziura, dosyć głęboka. Nie pamiętam już, ile dokładnie miałam wtedy lat, ale była to podstawówka. Wtedy zaczęła się moja trauma. 

Trafiłam do dosłownie dentysty-sadysty, który gdzieś miał to, że darłam się wniebogłosy na tym fotelu. Nie przejmował się tym, że się wyrywam i nie mogę wytrzymać z bólu, bo oczywiście wiercił tę dziurę na żywca. Nie reagował również na prośby mojej mamy, żeby przestał, bo przecież strasznie cierpię. Za to w gabinecie pojawiła się jakaś pielęgniarka czy pomocnik, nie mam pojęcia, i trzymała mnie, żebym nie uciekła. Wyobrażasz to sobie? Scena jak z jakiegoś strasznego filmu. To było najgorsze doświadczenie w moim życiu. Mała dziewczynka, cierpiąca, przestraszona i mające wrażenie, że specjalnie jest jej zadawany ból. Ryczałam do końca dnia. 

Każda kolejna wizyta wiązała się z ogromnym stresem. Wiedziałam już, co mnie czeka i w żaden sposób nie dawałam sobie wytłumaczyć, że muszę wytrzymać, bo niestety jest to konieczne. Myślałam tylko o tym, że znowu będzie potwornie bolało. Zmiany dentystów w niczym nie pomagały. Do każdego podchodziłam ze strachem i nie potrafiłam tego przezwyciężyć. Jak jest teraz? No może odrobinę lepiej. Nadal boję się jak cholera, ale jestem dorosła i wiem, że jeśli muszę iść do dentysty, to nie ma możliwości, żeby to odwlekać. Kiedy udało mi się pozbyć wszelkich ubytków, staram się dbać o to, żeby co jakiś czas wpaść na kontrolę. To akurat nie boli na szczęście. 

Jestem mamą, więc chowam lęki do kieszeni


Mój lęk to jedno, ale będąc teraz mamą, mam przed sobą kolejne wyzwania. Nie chcę zafundować mojej córce podobnych doświadczeń. Ten płacz i krzyk byłyby dla mnie nie do zniesienia. Dlatego działamy, odkąd pojawił się pierwszy ząbek. To też Twoje zadanie. Na początku czyściliśmy jej zęby szczoteczką nakładaną na palec. Teraz kiedy Hanka ma już 2,5 roku, sama chętnie myje zęby, a ja jedynie podpowiadam, że jeszcze na górze, jeszcze trochę z tyłu, żeby niczego nie pominąć. Nie jestem ideałem i cóż, głupio przyznać, ale do tej pory jeszcze nie odwiedziliśmy dentysty. To się jednak zmieni, a zainspirowała mnie do tego Paulina, która zajmuje się promocją produktów brush-baby. Własnymi siłami postanowiła stworzyć kampanię Zachęć Swoje Dziecko Do Mycia Zębów i oprócz szerzenia świadomości na temat higieny jamy ustnej, jeździ po Polsce i sprawdza gabinety dentystyczne, które są przyjazne dzieciom!

Brush-Baby SZCZOTECZKA KIDZSONIC
Kalendarz Mycia Zębów możesz pobrać ze strony jakzachecic.pl

Nie będę tu teraz wypisywać, jak powinno się myć zęby dziecka, że to ważne, że rodzice nie wiedzą. Takich informacji znajdziesz sporo, jeśli tylko będziesz chciała. Ważne, żeby po prostu to robić! Zachęcam Cię gorąco do odwiedzenia strony kampanii jakzachęcić.pl, na której znajdziesz informacje o tym, jak dbać o jamę ustną dzieci w różnym wieku, jak zachęcić dziecko do mycia zębów, a do tego jest tam lista gabinetów w Polsce przyjaznych dzieciom i będzie ona stale powiększana. To kompletny zbiór informacji dla rodzica! Odwiedź również fanpage kampanii, bo to dobra robota, tak po prostu. Informacji na ten temat nigdy nie będzie za mało, bo świadomość w dalszym ciągu jest niska. Tu pozwolę sobie przytoczyć fragment opisu kampanii, który swoją drogą jest straszny i pokazuje, jak mało jeszcze wiemy:

Polacy nie wiedzą bowiem, jak często należy chodzić do dentysty, myć zęby i wymieniać szczoteczkę do zębów. Z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że polski trzylatek statystycznie ma aż trzy zepsute zęby. Sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie i Wietnamie. Na fotelu dentystycznym ani razu w swoim życiu nie usiadł co dziesiąty siedmiolatek. Statystyki dotyczące starszych napawają grozą: 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę.

Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest dbanie o zęby już od najmłodszych lat. Wiem też, ile nerwów można zaoszczędzić, jeśli wybierze się na początku dobrego dentystę z odpowiednim podejściem do dzieci. Poważnie, złe doświadczenia zostają w człowieku na całe życie. Nie ukrywajmy też, że jeśli dba się o zęby dziecka od samego początku, to i kosztów ponosimy mniej. Leczenie stomatologiczne do tanich nie należy. I zadziwiające dla mnie jest to, że rodzice skupiają się na odjazdowych ciuchach i zabawkach dla dziecka, a nie dbają o podstawę, jaką jest zdrowie malucha. Bądź mądrym rodzicem. Umów dziecko do dentysty.

Jeżeli szukasz informacji, jak przygotować dziecko do pierwszej wizyty w gabinecie stomatologicznym, kliknij tutaj. Jeżeli Twój maluch nie lubi myć zębów i trudno go do tego przekonać, polecam jedną z ulubionych książek Hanki - Tupcio Chrupcio. Dbam o zęby. To sympatyczna historia o myszce, która nie zawsze ma ochotę myć zęby, ale szybko przekonuje się, że nie można tego zaniedbywać.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik) (tam pojawia się dużo fajnych rzeczy)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: