Jesienna chandra. To już? Mam na nią sposoby!

21:47 bizimummy 0 Comments


Wrzesień to dosyć zabawny miesiąc. Na początku zdychamy przez 30-stopniowe upały i przemierzamy ulice w letnim obuwiu, kiedy to między nogami walają się już zeschnięte liście. Następnego dnia wita nas chłód i ponura aura, a wieczorem wskakujemy pod kocyk z kubkiem gorącej herbaty. Można przeżyć szok pogodowy i niepostrzeżenie wpaść w objęcia jesiennej chandry.



Choć jesień bywa piękna i słoneczna (no może przez kilka dni), to jednak zawsze kojarzyła mi się z ponurym czasem, kiedy człowiekowi po prostu się nie chce. Budzisz się rano i już Ci się nie chce, a wszystko wydaje się beznadziejne. Starasz się dotrwać do końca dnia i w myślach wciąż wywołujesz lato. Skąd to się w ogóle bierze? Ano z braku słońca. Coraz dłuższe wieczory, ciemne poranki i brzydka pogoda powodują, że zażywamy o wiele mniej kąpieli słonecznych niż latem. To z kolei skutkuje większą produkcją melatoniny (hormonu snu), przez co czujemy się ospali. Cóż, niestety taki mamy klimat i trzeba jakoś przetrwać ten czas.

Nie lubię takiego nastroju, a ze względu na to, że jestem mamą, tym bardziej zależy mi na dobrym samopoczuciu. Moja córka nie pogardzi uśmiechniętą mamą i miło spędzonym czasem. Zatem ja nie mam zamiaru wpadać w jesienną chandrę i mam na to swoje sposoby. Oto one:

1. Ruszaj się

Nie ma dla mnie nic gorszego niż przyrośnięcie do kanapy. Przerabiałam to w zeszłym roku i było mi z tym fatalnie. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że poczuję się lepiej, jeśli ruszę 4 litery, ale wpadłam w taką spiralę niechciejstwa. W tym roku już jest inaczej. Od pewnego czasu ruszam się intensywnie na świeżym powietrzu i czuję ogromny przypływ energii. Dzięki temu mój organizm produkuje sporo endorfin (hormon szczęścia), a ja przebieram nogami na myśl o kolejnym treningu. To uzależnia! Pomyśl, jaka aktywność sprawi Ci przyjemność - bieganie, szybki marsz, siłownia, taniec, joga... Możliwości jest multum! Nie mów, że nie masz czasu czy kasy. Do biegania nie jest potrzeby majątek. Ćwiczyć możesz przecież w domu przed telewizorem. Wyloguj się z Facebooka i znajdzie się pół godziny na ćwiczenia.

2. Dobrze jedz

Jesteś tym, co jesz. Banał, ale jednak jaki ważny. Nawyki żywieniowe mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Sama widzę to po sobie, kiedy jestem zabiegana i nie mam czasu, żeby usiąść i spokojnie zjeść, a potem chodzę zmęczona i nie do życia. Od dawna jednak staram się jeść małe porcje regularnie co 3 godziny i daję radę. Stawiam na warzywa, kasze, ryby, chude mięso pieczone lub gotowane na parze. Do pracy zwykle przygotowuję zdrowe drugie śniadanie (np. płatki jaglane z owocem i jogurtem) i sałatkę na lunch. Wracam i wspólnie jemy obiad. W tym ponurym okresie bardzo ważne jest, aby posiłki były różnorodne i pełne witamin i minerałów. Takie odżywianie nie jest trudne. Wieczorem poświęcam 15 minut, żeby przygotować wszystko na kolejny dzień i z głowy.


3. Rób to, co sprawia Ci przyjemność

Co mogłabyś robić, kiedy już dzieciaki pójdą spać, a Ty masz wolny wieczór? Nie, nie myślę o sprzątaniu. Dobrze czasem odpuścić i olać domowe obowiązki. Nikomu krzywda się nie stanie. Za to, jeśli zrobisz coś, co sprawia Ci przyjemność, od razu poczujesz się lepiej. Ja piszę i czerpię z tego radość. Czytam książki, obejrzę ze Skibą dobry film, pogramy w Scrabble i jesienny wieczór nie jest taki straszny. Co Ty lubisz robić? Szyjesz, szydełkujesz, kolorujesz, robisz biżuterię, pieczesz, a może coś innego? Jeśli coś poprawia Ci humor, rób to.


4. Ukradnij chwilę dla siebie

Kiedy zbliża się weekend, zwykle mówię do Skiby W sobotę chcę mieć godzinę tylko dla siebie. Idźcie sobie gdzieś z Hanką. I idą. Co ja robię w tym czasie? Długa kąpiel, peelingi, maseczki, balsamiki i takie tam babskie pierdoły. Jesienią tym bardziej wskazane, bo skóra cierpi przez pogodę, a i dusza potrzebuje chwili spokoju. Takie domowe spa zawsze poprawia mi humor. Postaraj się wygospodarować chwilę tylko dla siebie. Bez mamo a co robisz, bez hałasów, pośpiechu. 
Przy okazji możesz poczytać o moich sposobach na szybkie odprężenie. Działają ;)

5. Nie zapomnij o znajomych

Spotkania towarzyskie, jeśli tylko masz na nie ochotę, również mogą być skuteczną ochroną przed jesienną chandrą. Wiem, że nie chce się wyjść z domu, bo zimno, bo pada itd. Jednak nie ma to jak babski wieczór, wino, rozmowy o facetach, pierdołach i kupa śmiechu. A może wolisz spotkanie z przyjaciółką przy dobrym ciachu? Wyjście do ludzi zawsze nastraja mnie pozytywnie. Najlepiej umów się poza domem. Nie będziesz musiała później sprzątać :D

To jak, nie damy się jesiennej chandrze? Ja zrobię, co mogę.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: