A moje dziecko... O porównywaniu słów kilka

10:51 bizimummy 0 Comments



Każda z nas ma najmądrzejsze, najinteligentniejsze i najlepsze dziecko. Każda! Każda z nas robi to, co wydaje nam się dla dziecka najlepsze. Kupujemy stosy książeczek z pierwszymi słowami, liczbami, kolorami i codziennie wałkujemy, jak robi piesek, jakiego koloru jest piłka i ile jabłek jest na obrazku. Dbamy o rozwój naszych maluchów najlepiej, jak możemy, a one nie pozostają nam dłużne, pokazując każdego dnia nową umiejętność. O co więc chodzi nam, matkom?


No dobra, przyznaj się teraz, ile razy pomyślałaś sobie 'kurde, ale ona dobrze wygląda w tych spodniach. Ja wyglądałabym jak baleron'. Albo ile razy poczułaś się głupio w towarzystwie, bo nie wiedziałaś czegoś, a inni wiedzieli? To nie jest fajne, prawda? Dlaczego więc tak chętnie porównujemy swoje dzieci do innych i stajemy do idiotycznego wyścigu na dziecko naj?

Sama ostatnio złapałam się na tym na placu zabaw. Dziewczynka młodsza od Hani o kilka miesięcy bujała się na huśtawce obok nas. W pewnym momencie powiedziała swojej mamie, że chce siusiu, a ja z wielkim podziwem zapytałam Ooo mała już chodzi bez pieluchy? I oczywiście towarzyszyła mi myśl, że Hanka taka duża, a z pampersem na tyłku lata. Może powinnam się bardziej postarać? Stop! Palnęłam się w łeb i głupie myśli szybko z niego wyleciały. No i co z tego, że siura do pieluchy? Przyjdzie odpowiedni czas, to zrzuci z siebie pampersa, w którym wygląda jak mały zapaśnik sumo. Próbujemy, wychodzi średnio. Mogę jej pomagać, mogę ją zachęcać, ale na siłę nie przeskoczymy kilku etapów rozwoju, żeby tylko moje dziecko było w czymś lepsze od innych.

Ja wiem, że frustrujące może być to, że Agatka liczy już do 10, Michaś powtórzy cały alfabet, 4-letni Karolek mógłby już w zasadzie iść do szkoły, bo w przedszkolu się nudzi, a Twoje jeszcze nic. Swoją drogą nigdy nie wiemy, ile prawdy jest w takich historiach, bo rodzice też lubią koloryzować. Do czego jednak zmierzam? Jak mantrę powtarzam sobie, że każde dziecko jest inne. Każde ma inne potrzeby i predyspozycje, a naszym zadaniem jest wspierać rozwój dziecka przez obserwację i działanie odpowiednie do etapu rozwoju. Nic na siłę.

Jeżeli Twoje dziecko rozwija się prawidłowo, to mniej więcej potrafi rzeczy przypisane do jego wieku i zupełnie nie masz się o co martwić. Małe dziecko rozwija się w błyskawicznym tempie i coś, co do tej pory sprawiało mu trudność, za tydzień może się okazać bułką z masłem. Zamiast porównywać je do innych, spójrz, co potrafi, co najbardziej je interesuje i idź w tę stronę.

Hanka ma 2 lata i 3 miesiące. Próbuje rysować, buduje wieże z klocków, je ładnie sztućcami, składa pełne zdania. Liczenie ogranicza się do raz, osiem, dziewięć. Alfabetu nie powtórzy. Jest dzieckiem ruchliwym i fizyczne zadania nie sprawiają jej najmniejszego problemu. Skacze, biega, jeździ na rowerze biegowym. Wiem, że rozwija się prawidłowo i mogę być spokojna. To nic, że o miesiąc starsza Michasia powtarza już krótkie wierszyki. U takich maluchów miesiąc to bardzo dużo. Hanka nie jest w niczym gorsza ani lepsza. Jest po prostu innym dzieckiem. Dlatego radę mam dla Ciebie jedną. Nie porównuj. Rodzicielstwo to nie zawody na tytuł najlepszego dziecka i rodzica. Wspieraj rozwój swojego malucha i daj mu jak najwięcej miłości, a on ciekawy świata każdego dnia będzie zdobywał nowe umiejętności. Pamiętaj, że wywieranie presji i wojskowe szkolenie może przynieść totalnie odwrotny skutek i dziecko zamknie się w sobie.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: