4 typy ludzi na koncertach

19:47 bizimummy 0 Comments


Gdybym miała scharakteryzować lato dwoma słowami, to byłoby to bardziej i więcej. Bo latem właśnie dzieje się więcej i chce się bardziej. Przekrój imprez jest ogromy i aż człowiek czasem nie wie, co wybrać. Od festynu w Debrznie, przez plenerowe koncerty ulubionych artystów (często za darmoszkę), aż po kilkudniowe festiwale. Głowa boli. 



Tylko błagam, nie rzucajcie mi tu zaraz tekstami, że przecież rodzice na koncerty to już nie, że z dzieckiem to się nie da, że nie ma z kim zostawić itd. A ja Ci mówię, że się da. Słuchawki na uszy dla dziecka i jazda. Sama widzę na koncertach sporo rodziców z dzieciakami i staramy się też zabierać Hankę na takie imprezy. Niech się uczy dziecię. Przy okazji możesz przeczytać tekst Kasi z bloga Mitomamka, jak to wyprawiła męża i córkę na Woodstock

Dobra, dzisiaj jednak nie o dzieciach. Przed nami wyjazd do Płocka na Audioriver (festiwal muzyki elektronicznej, 2 dni konkretnej imprezy), a za nami już kilka letnich koncertów. Lubimy bardzo takie imprezy i jak to ja, musiałam poobserwować trochę ludzi i wyciągnąć z tego pewne wnioski. A wniosek jest jeden - na koncertach bywają 4 typy ludzi. Jakie to typy? Uprzedzam, tylko dla ludzi z dystansem. 

1. Piknikowicze

Neutralny typ. Przychodzą posłuchać muzyki lub pojawili za namową znajomych i nie do końca wiedzą, co robią na koncercie Stachursky'ego (jak to się do cholery pisze?!). Wybierają miejsca gdzieś z tyłu, żeby przez przypadek nie natknąć się na zatwardziałego fana disco polo w dresie abidos, szukającego jelenia, któremu będzie mógł wmówić, że go nadepnął i spuści manto. Na koncertach w lokalach podpierają ściany. Na koncertach plenerowych rozkładają kocyk w kratkę i w gronie znajomych bujają się i pod nosem śpiewają hity występującego artysty. Na imprezach otwartych są zawsze przygotowani i dobrze zaopatrzeni - napoje, owoce w plastikowych pudełkach, kanapeczki. Na imprezach zamkniętych co chwilę odwiedzają strefę z food truckami, żeby zjeść burgera i trochę belgijskich frytek. 

2. Jest impreza, jest dobrze!

Narwany typ. Już dwa tygodnie przed imprezą zaczyna przebierać nóżkami ze szczęścia i namiętnie słucha od rana do wieczora utworów artysty, na którego koncert się wybiera. Przynajmniej raz dziennie krzyczy Aaaaa nie mogę się doczekać!!! Na koncert przychodzi wcześniej, żeby na luzie wypić piwo i szybko ruszyć w tłum ludzi. Dla tego typu impreza jest dobra, jeśli brakuje mu tchu od skakania i krzyczenia, a następnego dnia nie może mówić i cierpi przez zakwasy. Przeżywa każdy koncert i chłonie emocje tłumu i artysty, jakby ćpał. W czasie koncertu ignoruje swoje podstawowe potrzeby. Nie pójdzie po burgera ani do toitoia, bo na bank w tym czasie zagrają jakiś super kawałek i będzie żal. Przez kolejny tydzień po imprezie przeżywa, jak to było super, wow i w ogóle ekstra! To właśnie ja...

3. Przepraszam, sorki, przepra...

Bardzo wkurzający typ. Zazwyczaj nastolatki, które od trzech miesięcy słuchają danego artysty i znają na pamięć wszystkie teksty (z ostatniej płyty, a konkretnie to 4 utwory, bo to puszczają na 4fun i w eskce). W dupie mają wszystkich dookoła, bo to one muszą być przy samej scenie. Jakoś tak zawsze mam to szczęście, że to właśnie ja stoję w przechodnim miejscu i z każdej strony słyszę sorki, przepraszam i jestem trącana łokciem. Cały czas żyją marzeniami - będę pod sceną, on zejdzie do mnie, pocałuje, zabierze mnie na scenę, a po wszystkim uciekniemy razem na jakąś wyspę. Taaa... Uznam lub Wolin to maks moja droga.


4. Janusze z mocnymi barami

Chamski typ. Wpychają się tam, gdzie nie ma miejsca i nie przebierają przy tym w środkach. Kto wejdzie im w drogę, będzie miał bliskie spotkanie z mocnym barem Janusza. A wszystko to dla swojej niuni, która musi dobrze widzieć, co się dzieje na scenie. Ale to jeszcze nic! Wepchnie się taki jak najbliżej sceny i do tego się nie bawi tylko stoi jak kołek i ma pretensje do wszystkich innych, którzy dają czadu, trochę nimi majtnęło i nadepnęli Janusza. Typ skłonny do wszczynania bójek. Janusze się nie bawią. Koniec, kropka.


Dokładnie tak to wygląda na koncertach. A jakim typem Ty jesteś? :)

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: