Dość laurek dla ojców

16:27 bizimummy 0 Comments


Współczesne związki opierają się na partnerstwie. Kobieta i mężczyzna mają równe prawa i obowiązki. Są dla siebie wsparciem i dopingują się nawzajem. Wierzę, że tak wygląda większość związków. U nas na szczęście tak to działa. Co jednak się dzieje, kiedy w rodzinie pojawia się dziecko?



Cóż, kobieta ma o tyle łatwiejsze zadanie, że wraz z wydaniem na świat potomka, uruchamia się w niej instynkt macierzyński. Choćbyśmy były nie wiadomo jak przestraszone nową sytuacją, to jakoś potrafimy się w tym odnaleźć i robimy to, co trzeba. Ojcowie jednak mają trochę gorzej. Oni muszą się wszystkiego nauczyć i nie jest to dla nich tak naturalne jak dla nas. Do tego dumny tata może spędzić w domu jedynie 2 tygodnie, wykorzystując w ten sposób urlop ojcowski. Nie ukrywajmy, że zamiana ról i tata na urlopie tacierzyńskim to jednak rzadkość. I tak po dwóch tygodniach, może trzech, jeśli wykorzysta zaległy urlop, mężczyzna rusza do pracy i wraca do domu późnym popołudniem. Kobieta w tym czasie buduje tę niesamowitą więź z maleństwem. Jest dla niego najważniejsza. To wszystko utrudnia zachowanie równości. 

Jednak w wychowywanie dzieci również powinno obowiązywać partnerstwo. Siedzicie w tym oboje. To jest gra zespołowa, w której macie wspólny cel - wychować dobrego człowieka i zapewnić mu miłość. Jak zatem wygląda pierwszy rok, zakładając, że mama spędza ten czas w domu?

Zazwyczaj tata stara się spędzić każdą wolną chwilę z maluchem. A przynajmniej tak powinno być. Często bierze na siebie czynności związane z wieczorną kąpielą. Spacer we dwoje w weekend, aby dać mamie chwilę wolnego, jest jak najbardziej wskazany. Na moim osiedlu w każdą niedzielę widzę pielgrzymki ojców z wózkami. To miłe. Tata z dzieckiem na sobotnich zakupach w markecie to też częsty widok. Facet niosący dziecko w chuście? Z tym się nie spotykam, chociaż my praktykowaliśmy. Skiba bardzo lubił nosić Hankę. Może jeszcze się wstydzą? Za to w nosidłach noszą, ale niestety robią to źle. Kwestia niewiedzy. Niemniej jednak ojcowie mają sporo okazji do zacieśniania więzi z maluchem.

Irytuje mnie nieco obraz taty w mediach i w o ogóle w społeczeństwie. Zdjęcie przystojniaka z maleństwem na rękach (pewnie często widzisz takie na Facebooku) wywołuje lawinę westchnień ooooo jakie urocze. Matka z dzieckiem to przecież zupełnie normalne i nie ma w tym nic szczególnie zachwycającego. Mężczyzna z potomkiem mam wrażenie, że jest postrzegany jako coś nadzwyczajnego. Oooooo kochający tatuś wyszedł z malcem na spacer. Ooooo córka maluje tacie paznokcie i wiąże kucyki. Jak słodko. Wiesz, co się działo, kiedy przeszliśmy przez galerię handlową, a Skiba miał w chuście Hankę? Kobiety z maślanymi oczami bardzo głośno wzdychały i co krok słyszałam ooooo jaki kochany! I nie ważne, że ja byłam obok. Kiedyś w pewnej bardzo ambitnej telewizji śniadaniowej natknęłam się na długi reportaż o ojcu, który woził córkę na basen, chodził z nią na plac zabaw i ogólnie spędzał z dzieckiem każdą wolną chwilę. Zrobili z niego wielkiego bohatera i ciekawostkę, jakby był gatunkiem na wymarciu. Seriously? Czy to takie nadzwyczajne?

Przestańmy wystawiać facetom laurki za to, że są ojcami i robią to, co do nich należy. No bez jaj. To już nie te czasy, że kobieta siedzi w domu i wychowuje, a facet zarabia i dostaje pod nos ciepły obiad. Nawet jeżeli mama decyduje się porzucić pracę, by zająć się ogniskiem domowym, nadal obowiązuje partnerstwo! Wszystko robimy razem. Również razem wychowujemy dziecko i nie róbmy z tego czegoś nadzwyczajnego. Chwalmy swoich mężczyzn. Jasna sprawa. Dla nich jest to nieco trudniejsze na początku niż dla nas. Ale nie popadajmy w paranoję. Spędzanie czasu z dzieckiem to również zadanie taty. A jeśli facet nie angażuje się w tę pracę zespołową, to najwyższy czas poważnie porozmawiać. 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: