Nie jesteś nieśmiertelna #mamasiębada

17:05 bizimummy 0 Comments


Masz dziecko? Jedno, dwoje, troje. Masz męża, partnera. Masz rodziców, którzy są już na emeryturze lub niebawem na nią przejdą. Masz rodzeństwo starsze lub młodsze. Masz dziadków, wujków, ciotki, kuzynów, kuzynki. Masz przyjaciół, z którymi chętnie spędzasz czas. Jesteś szczęściarą, bo masz ich wszystkich. A co będzie z nimi, jeśli Ciebie zabraknie?


Nie jesteś nieśmiertelna

Co myślisz, kiedy słyszysz o chorobie kogoś, kogo znasz. Nie musi to być bliska osoba, ale pewnie jest Ci przykro i przez chwilę zastanawiasz się nad kruchością życia. Ja właśnie tak mam. Ale na tym zastanawianiu się kończy. Przecież mi nic nie jest. Dobrze się czuję. No może czasem jest mi trochę gorzej, ale to pewnie tylko zmęczenie. Wszystko jest w porządku i nigdy nie przytrafi mi się to, co koleżance koleżanki. 

Błąd. Nigdy nie wiemy, co nas spotka. Nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystkie niespodzianki losu, ale stan naszego zdrowia możemy mieć pod kontrolą. Biegasz lub ćwiczysz regularnie? Świetnie! Zdrowo się odżywiasz? To też bardzo dobrze. Ale to nie wszystko. Możesz zrobić dla siebie i Twojej rodziny coś jeszcze. Możesz chwycić telefon i umówić się do lekarza. To tak niewiele, a może uratować Ci życie. Zbadaj sobie krew (1 minuta), umów się na USG piersi (3 + 20 minut), zarezerwuj termin na cytologię (3 + 15 minut). 42 minuty... co w tym czasie robiłabyś w domu? Pewnie bawiłabyś się ze swoją pociechą. Odmów sobie raz zabawy i wybierz się do lekarza. Mając potwierdzenie, że jesteś zdrowa, będziesz mogła poświęcić dziecku o wiele więcej czasu.

Przecież chcesz być ze swoimi bliskimi jak najdłużej. Chcesz patrzeć, jak dorastają Twoje dzieci i zdobywają świat. Chcesz na starość spacerować ze swoim mężem za rękę po parku i cieszyć się wnukami. Ja wiem, że to odległa przyszłość i może nawet nie myślisz o tym teraz, ale pomyśl, że może Cię to ominąć. 

Cytologię mam już odfajkowaną. O chwili grozy z nią związaną pisałam w poście Najgorsze 5 minut w życiu. Zrób cytologię! (klik). Wiesz, co dzisiaj zrobiłam? Umówiłam się na USG piersi. Termin zarezerwowany i powiem Ci, że trochę się denerwuję. Moja babcia miała raka piersi. Zgłosiła się do lekarza bardzo późno. Seria chemii, operacja i naświetlania wyleczyły ją i wszystko było w porządku. Jednak całe leczenie bardzo zniszczyło jej organizm i serce nie wytrzymało. Zmarła. Ja cały czas mam w pamięci, jak źle się czuła, jak wyglądała i jak walczyła. Mogła jeszcze z nami zostać, gdyby tylko zareagowała wcześniej. Jej siostra też miała raka piersi. Moja druga babcia również zmagała się z tą chorobą. Wygrała. Mój dziadek leży teraz w szpitalu i jego stan jest poważny. Nie mam zamiaru czekać i odkładać badań na później. Wiem, że nie jestem nieśmiertelna. Życie mamy tylko jedno, a tak wiele do zrobienia. Teraz Ty zrób coś dla siebie i umów się na badania. 

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Zachęciła mnie do tego Mama Carla (klik). Przeczytaj jej wpis i weź go sobie do serca tak jak mój. To ona zainicjowała akcję #mamasiębada i chwała jej za to. Chcesz dołączyć do akcji? Informację, co należy zrobić, znajdziesz właśnie u niej. Ja pozwolę sobie wkleić tu fragment:

Zrób coś miłego dla siebie – herbatę z imbirem, gorącą czekoladę, kup jakiś fajny ciuch lub książkę, spotkaj się z przyjaciółką, a potem zadzwoń do lekarza i umów się na badania! Zrób fotkę ze swoją małą przyjemnością i oznacz hashtagiem #mamasiębada. Nie zapomnij się zapisać do lekarza – inaczej się nie liczy!


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
polubić fanpage Bizimummy (klik)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: