Jak dobrze, że moje dziecko się nudzi!

20:48 bizimummy 0 Comments



Patrzyłam czasem na nią z wyrzutami sumienia. Już kochanie, jeszcze chwila i pobawię się z Tobą. Przecież gary same się nie pozmywają, obiad się nie ugotuje i mokre gacie też ktoś musi powiesić na suszarce. A ona snuła się po domu. Tam usiadła na chwilę, tam wzięła jakąś zabawkę, ale po minucie odłożyła, bo nie chciała sama się bawić. Dręczyły mnie te wyrzuty, no bo jak to, że dziecko się nudzi.


Przecież jako kochająca mama powinnam dbać o jej rozwój. Powinnam podsuwać jej nowe zabawy, pokazywać świat. Powinnam też wymyślać super kreatywne zajęcia, żeby potem pokazać Ci zdjęcia mojego genialnego dziecka. Choć w tych zdjęciach bardziej chodziłoby o mój geniusz, bo wymyśliłam coś ekstra. Mogłabyś podziwiać, jaką jestem świetną mamą.

To nie zdarza się często. Bardzo lubię czytać jej książki, śpiewać dla niej, tańczyć z nią na środku pokoju. Układamy puzzle, budujemy wielką wieżę z klocków lub po prostu rozmawiamy, a przynajmniej ja opowiadam jej różne historie. Czasem miewałam wyrzuty sumienia, że nie potrafię lub nie mogę wypełnić każdej minuty dnia zabawą. Widziałam, że się nudzi i było mi z tym źle. Było, bo dotarło do mnie, że nie mogę przejmować zawsze pałeczki i inicjować zabawy.

Nuda nie jest zła!


Hanka w tygodniu jest w żłobku, co oznacza, że od 8 do 16 jej dzień wypełniony jest różnego rodzaju zabawami. Kiedy wracam z pracy, staram się również czymś ją zająć. Mała główka, która chłonie każdego dnia ogrom wiedzy może się zmęczyć od ilości różnych bodźców. Do tego przecież każda zabawka musi być edukacyjna, więc nie ma zmiłuj. Ja też bywam wykończona po intensywnym dniu pracy i jedyne, o czym marzę, kiedy wracam, to chwila odpoczynku. I wtedy możemy się trochę ponudzić, bo nuda wcale nie jest zła.

Każdy potrzebuje takiej chwili nicnierobienia. To czas, kiedy umysł odpoczywa i nabieramy siły do dalszego działania. To również okazja do tego, aby zastanowić się, co miałabym ochotę zrobić. I wiesz co? Zawsze wtedy pojawia się u mnie jakaś super myśl, taka żaróweczka nad głową. Tak samo działa to u dziecka. Ta chwila wyciszenia przynosi maluchowi nowe pomysły na zabawę. Ostatnio siedziałyśmy z Hanką na kanapie, ona wtulona we mnie. Przesiedziałyśmy tak pół godziny w ciszy, po czym młoda nagle się zerwała i ruszyła do swoich zabawek, żeby powrzucać plastikowe piłeczki do kartonika. Wkładanie i wyjmowanie rzeczy z różnych pudełek to jej ulubiona zabawa. I właśnie po takiej chwilowej nudzie Hanka wcale nie łapie się za grające edukacyjne zabawki, tylko wybiera te najprostsze, np. emaliowany kubek i drewnianą łyżkę. Uruchamia się jej wyobraźnia i znajduje nowe zastosowania różnych przedmiotów. 

Jest jeszcze jeden argument przemawiający za tym, że nuda nie jest zła. Dziecko uczy się samodzielnej zabawy! To bardzo ważne. Lubię się bawić z Hanką, ale nie mogę wiecznie siedzieć z nią na podłodze i pokazywać co i jak. Zależy mi na tym, żeby umiała zająć się sobą i wymyślać sobie fajne zabawy. Oczywiście nie ignoruję przy tym jej potrzeby bliskości, bo zawsze chętnie zbuduję wieżę z klocków (uwielbiam klocki!). Nie ignoruję jej i słowami zachęcam do dalszej zabawy. Pokroiłaś warzywa na zupkę? Świetnie. To może teraz ugotujesz coś dla mamy? To działa i kolejne pół godziny spędza przy swojej drewnianej kuchni. Jestem przy niej, dopinguję ją, ale nie ingeruję w samodzielną zabawę. I właśnie nuda powoduje, że zaczyna się bawić sama. Serce rośnie, kiedy przychodzi do mnie, żeby pokazać mi, co zbudowała z klocków.

Odrobina nudy nikomu nie zaszkodzi, a nawet może pomóc. Pobudzi kreatywność dziecka i zachęci do samodzielnej zabawy. Nie będę zadręczać się tym, że nie mogę w danym momencie bawić się z nią i Ty też się nie zadręczaj. Dziecko musi się nauczyć samodzielnej zabawy. Kiepsko byłoby w przyszłości, gdyby Hanka snuła się po domu i wiecznie powtarzała: Mamo nudzę się. Nie zmienia to faktu, że chwile spędzone razem są dla mnie najważniejsze i nigdy nie odmówię jej wspólnej zabawy.


Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać ;) Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:
- skomentować wpis tutaj
- skomentować wpis na fanpage Bizimummy
- polubić fanpage Bizimummy (klik)
- udostępnić wpis swoim znajomym

0 komentarze: