Rodzinna rozrywka - DELI Park

11:57 bizimummy 4 Comments


Logistyczne ogarnięcie dnia mając dziecko, to jakiś ekstremalny sport! Codziennie zastanawiamy się, co zaplanować na weekend. W tygodniu po pracy pozostaje nam niewiele czasu, żeby nacieszyć się sobą. W wolne dni odbijamy sobie i staramy się wykorzystać ten czas na maksa. Tak, żeby wszyscy dobrze się bawili i odpoczywali.


Dobrze się złożyło, bo mieliśmy do wykorzystania rodzinny bilet do DELI Parku. Pogoda sprzyjała takiej wycieczce, więc zapakowaliśmy się do samochodu i w drogę. Po 20 minutach byliśmy już w Rosnówku koło Poznania i parkowaliśmy przed wejściem do Parku. Już z drogi było widać, że to spory teren.

Jeszcze nie napisałam, czym jest DELI Park! Krótko mówiąc, jest to park edukacyjno-rozrywkowy, który mieści się na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego. Fajne miejsce i blisko Poznania. Edukacyjno-rozrywkowy hmm? Obawiałam się, że Hanka jest za mała i nie skorzysta z atrakcji na miejscu. Było wręcz odwrotnie.

W Parku znajdą się atrakcje dla tych mniejszych i tych większych. Na początku minęliśmy 2 place zabaw. Jeden był dla najmłodszych, a drugi dla starszych dzieci. Nie chcieliśmy już na dzień dobry utknąć z naszą fanką zjeżdżalni na placu, więc szybko przeszliśmy do mini zoo. Strzał w dziesiątkę. Zwierzątka zawsze są spoko, a dziecko szczęśliwe. Tata zresztą też, bo zawsze chodzi i wnikliwie czyta informacje o zwierzakach.

Mini zoo to tylko jedna z atrakcji. Hanka zmierzyła się z wielkimi robalami, pogłaskała ogromnego mamuta, a potem chciała się wspiąć niczym king kong na miniaturę Big Bena. Na szczęście na horyzoncie pojawiła się kolejka dla dzieci, więc miniatura ocalała. Z dwóch atrakcji nie skorzystaliśmy. W Parku jest Podniebna Eko-wioska. Już wejście zapowiadało, że jest tam fajnie - trasy między drzewami, mostki, tarasy. To jednak nie dla Hanki. Można też zaliczyć przejażdżkę dorożką, ale jakoś tak nam się nie złożyło.

Do dyspozycji zwiedzających jest też budynek z interaktywną salą i placem zabaw. Tam Hance podobało się najbardziej. Wielkie klocki, basen z piłkami, zjeżdżalnie i inne bajery czekają na dzieci. Dla starszaków na ścianach wiszą ekrany, na których można sprawdzić swoje umiejętności w różnych grach logicznych. Nie brakuje oczywiście toalet, również dla najmłodszych.

Po tylu atrakcjach trzeba przecież coś zjeść. W Parku znajduje się DELI Cafe & Bar, gdzie możecie zjeść pyszny obiad, napić się kawy i wciągnąć deser. W tym miejscu można spędzić cały dzień i wszyscy członkowie rodziny będą zadowoleni.

Ale, ale... 2 rzeczy mi się nie podobały. Ścieżki w Parku, szczególnie przy mini zoo, są wysypane dużymi kamieniami. Przepchnięcie wózka po takiej nawierzchni wymaga sporo siły. Nie było to wygodne. Druga sprawa to plastikowy plac zabaw. O ile dla starszaków taki plac zabaw wygląda fajnie i atrakcje są na tyle duże, że dzieci mogą się swobodnie bawić, tak dla najmłodszych wydzielony plac zabaw jest totalnie niefunkcjonalny. Plastikowe zjeżdżalnie, drabinki i domki nie pozwalały na swobodną zabawę 16-miesięcznego szkraba. Tu Ci się dziecko ześlizguje z drabinki, tu wypada ze zjeżdżalni, bo jest tak nachylona, że nie da rady zjechać. Zdecydowanie wolimy drewniane place.

To był fajny dzień. Wszyscy dobrze się bawiliśmy i na koniec dziecko padło w samochodzie. Za rok wrócimy do DELI Parku, żeby Hanka więcej wyniosła z takiej wycieczki. Jeśli mieszkacie w pobliżu, polecam. Więcej informacji znajdziecie na stronie DELI Parku.

Post nie jest sponsorowany! 











4 komentarze:

  1. Też byliśmy w tym roku, Tosia jest trochę starsza, ale i tak za rok planujemy tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tym miejscu, a brzmi ciekawie. Może za jakiś czas też się wybierzemy całą rodzinką :)

    OdpowiedzUsuń