Wspominałam już, że lubię swoją pracę? Pewnie kilka razy. Rzeczywiście lubię i mogę ją wykonywać w domu. Oczywiście w granicach rozsądku, bo jednak moja praca polega na kontakcie z ludźmi, ale w nagłych przypadkach praca zdalna zdaje egzamin. 


Właśnie teraz musiałam skorzystać z tej możliwości, bo Hanka nie czuła się najlepiej. Tata w pracy, więc zostałam sama na polu bitwy. Walka była nierówna, bo musiałam się uporać z dzieckiem z grypą żołądkową. Najgorsze paskudztwo na świecie! Serio, nie mam problemu, jak jej wiszą gile z nosa. Jest znośnie, kiedy gorączkuje, ale jelitówka wykańcza mnie totalnie. Tak dla jasności – ja nie chorowałam.

Spędziłam 2 dni w domu, pracując przy tym od 9 do 17. Przy okazji zajmowałam się też małą choróbką, ale była na tyle grzeczna, że mogłam spokojnie robić swoje. Przez te dwa dni myślałam nad wadami i zaletami pracy zdalnej / home office / telepracy.

ZALETY
1. Wstajesz i jesteś w pracy – to chyba największa zaleta pracy zdalnej. Nie tracisz czasu na dojazdy. Możesz spać trochę dłużej i nie tracisz bez sensu nerwów. Nie musisz się wkurzać, stojąc w korkach.
2. Siedzisz w dresie i masz wszytko gdzieś – całkiem fajnie. Nie musisz się rano zastanawiać, co na siebie włożyć, jak się uczesać i pomalować. Siedzisz wygodnie w ulubionym dresie i ciepłych skarpetkach. Rewelacja.
3. Masz pod ręką pełną lodówkę – lubię jeść. Nie zawsze mam ze sobą przygotowany wcześniej lunch, więc muszę zjeść coś na mieście. Nawet nie wiecie, jakim problemem jest dla mnie wybór jedzenia. Chodzę, zastanawiam się, a kończy się na tym, że się przegłodzę i wracam do domu na obiad. Nie mam tego problemu, jeśli pracuję w domu. W domowej lodówce zawsze znajdę coś, z czego upichcę szybko coś dobrego.
4. Tylko Ty – nie musisz się krępować czyjąś obecnością. Jesteś sam / sama, nikt Ci nie zagląda w monitor, nie wtrąca się do tego, co robisz. Totalny luz.

Macie już ochotę na zamianę trybu pracy? Spokojnie, jeszcze przed nami wady pracy zdalnej.

WADY
1. Wstajesz i jesteś w pracy – no właśnie! Nie masz miejsca, do którego musisz dotrzeć. Twój dom jest Twoim biurem. Jeżeli nie wydzielisz w nim przestrzeni do pracy, to szybko praca zacznie się mieszać z domowymi bibelotami. Spróbuj później dojść do ładu.
2. Siedzisz w dresie i masz wszystko gdzieś – fajnie? To nie dla mnie. Dla mnie ważne jest, żeby wstać rano, doprowadzić się do porządku, ubrać się nie byle jak i wyjść. 2 dni siedzenia w domu przed komputerem i już mi brakowało motywacji do tego, żeby zadbać o swój wygląd.
3. Masz pod ręką pełną lodówkę – no rewelacja. Myślisz, żeby coś przekąsić, idziesz do lodówki i nagle w przypływie weny postanawiasz ugotować dobry obiad. Marnujesz godzinę w kuchni, a robota czeka.
4. Tylko Ty – ta opcja wyklucza dla mnie pracę zdalną. Są chwile, kiedy muszę pobyć sama, ale to tylko chwile. Jestem towarzyska i jestem gadułą. Muszę przebywać w towarzystwie ludzi. Muszę sobie pogadać, pożartować i wymienić nowinkami. Nie wyobrażam sobie pracy zdalnej na dłuższą metę. 
W tym wszystkim pomijam małego człowieczka, któremu trzeba poświęcić czas. Praca zdalna zdecydowanie nie jest dla mnie. W domu zbyt wiele rzeczy mnie rozprasza. Piszę maila i nagle przypominam sobie, że miałam przecież włączyć pralkę. Później muszę powiesić pranie itd.
Bardzo ważne jest też dla mnie wyjście do ludzi. Nie potrafię pracować sama! 
A Wy potraficie pracować w domu? Może sprzedacie mi receptę na pracę zdalną? 😉