A gdyby tak była...

08:23 bizimummy 4 Comments

Zanim to całe szaleństwo z dzieckiem, obowiązkami i dorosłym życiem zaczęło się na dobre, nie szczędziliśmy sobie zabawy, Owszem, zawsze wiedziałam, że będę miała dzieci, ale raczej była to bliżej nieokreślona przyszłość. A tu nagle stało się.
I bardzo dobrze, że się stało.

Od początku ciąży nie miałam żadnych oczekiwań wobec dziecka, które miało przyjść na świat. Nie wyobrażałam sobie jakie będzie miało włosy, oczy, jak będzie się zachowywało. Liczyłam tylko na to, że w miarę szybko uda nam się przespać noc. Na szczęście tak też było :) Radość była ogromna kiedy dowiedzieliśmy, że to będzie dziewczyna. Pewnie gdyby miał być chłopak cieszylibyśmy się tak samo.

Nie snuliśmy żadnych planów dotyczących przyszłości Hanki. Będzie co będzie. Sama będzie musiała wybrać co chciałaby robić w życiu. Sama też będzie wybierać zainteresowania. My jesteśmy tylko albo aż wsparciem w jej życiu. Możemy doradzać, ale nie kierować. Możemy pokazywać jej świat, ale nie narzucać naszych pomysłów na życie. Chciałabym żeby spróbowała różnych rzeczy i sama dokonała wyboru. Żeby była szczęśliwa.

Ale wiecie jak to jest - zawsze w żartach, odpowiednio do sytuacji padają teksty o przyszłym zajęciu młodocianej:

  • wyciągnęła tacie telefon z kieszeni - oj Hanka, będziesz kieszonkowcem
  • obejrzała się za motocyklem ku uciesze taty - moja córka będzie motocyklistką
  • na oślep z całej siły uderza w zabawkowe pianinko - ale mamy w domu pianistkę
  • jeździ paluszkami po klawiaturze komputera - ooo już zaczynasz programować?
  • odstawia akrobacje na środku pokoju - pewnie będzie baletnicą
I w zasadzie każdego dnia córa pokazuje coś nowego. A Hanka będzie po prostu księżniczką :)


4 komentarze:

  1. Heh witamy w blogosferze. :) Ja właśnie czekam na dziewczynkę. :)

    P.S. W wolnej chwili zapraszam do mnie na nowy post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, będę odwiedzać ;) Pozdrawiamy

      Usuń
  2. Zgadzam się z tym, że rodzice powinni być tylko wsparciem, ale nie ulega wątpliwości, że takie "planowanie" przyszłości też jest fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Teraz zaczynamy o tym myśleć i tak sobie wyobrażamy kim będzie;)

      Usuń