Jesienna chandra. To już? Mam na nią sposoby!


Wrzesień to dosyć zabawny miesiąc. Na początku zdychamy przez 30-stopniowe upały i przemierzamy ulice w letnim obuwiu, kiedy to między nogami walają się już zeschnięte liście. Następnego dnia wita nas chłód i ponura aura, a wieczorem wskakujemy pod kocyk z kubkiem gorącej herbaty. Można przeżyć szok pogodowy i niepostrzeżenie wpaść w objęcia jesiennej chandry.


Nie odzywaj się do mojego dziecka!


Nie chodzę po ulicy i nie zaczepiam ludzi. Nie podchodzę do przypadkowych przechodniów i nie rzucam tekstami uuuu chyba trochę się przytyło. Taka ładna pani i z papierosem? Oooooj nie smuć się, mąż kupi ci torebkę. No nie! Więc proszę również, żeby obce osoby na ulicy nie odzywały się do mojego dziecka. To nie kaprys, a żądanie. 


Gołe ściany w pokoju malucha? Sprawdź, gdzie znajdziesz darmowe plakaty



Zawsze, kiedy oglądam zdjęcia wnętrz pokoi dziecięcych, jestem zachwycona ozdobami, które wiszą na ścianach. Piękne łapacze snów, śliczne półki na książki, stylizowane lampki ścienne no i oczywiście cudne plakaty w ramkach. Już kilka razy sprawdzałam ceny konkretnych plakatów, które mnie urzekły i... cena zwalała z nóg. Czym zatem ozdobić ściany w pokoju dziecięcym?


Twoje dziecko ogląda telewizję? Osz ty zła!

Pozwalasz dziecku oglądać telewizję? Jak możesz?! Osz ty zła! Zamiast zając się dzieckiem, sadzasz je przed telewizorem pewnie tylko po to, żeby mieć święty spokój? Oczywiście, że jesteś wyrodną matką. Przecież każdy głupi wie, że dziecko telewizji oglądać nie powinno. Bla bla bla... A ja powiem jedno - puszczam dziecku bajki. I co?


Gdzie mnie poniosło, czyli moich 7 pierwszych prac #myfirst7jobs


Już od dawna zastanawiałam się, jak by Wam opowiedzieć, co do tej pory robiłam w życiu, a trochę tego było. Trafiła się świetna okazja, czyli akcja #myfirst7jobs, dzięki której z uśmiechem na twarzy powspominałam moje pierwsze zatrudnienia. Matko, ile człowiek się wtedy nauczył! 


A może drugie? Ja chyba podziękuję


Patrzysz na swojego małego szkraba. Obserwujesz, jak się usamodzielnia, słuchasz, jak coraz więcej mówi, zachwycasz się każdą nową umiejętnością. Często wracasz do starych zdjęć z pierwszych miesięcy jego życia, wspominasz i jakoś tak po głowie Ci chodzi a może by tak jeszcze raz to przeżyć?. Ja czasem o tym myślę. Czasem, bo mam kilka obaw, których nie potrafię przezwyciężyć.


Klaps to nie przemoc


Klaps to nie przemoc. Jak dzieciak raz na jakiś czas dostanie w tyłek, to nic mu się nie stanie. Skoro inaczej do niego nie dociera i nie ma wyjścia, trzeba przyłożyć i koniec. Spokojnie, ja tak nie twierdzę, ale wciąż wiele osób wychodzi z takiego założenia. To dla Was ten tekst. Dla wszystkich tych, którzy twierdzą, że twarda ręka jest potrzebna w wychowywaniu dziecka.